LIII Odrzański Spływ Wiosenny 2016 – Relacja 1HDW Bytom ze szlaku rzeki Rudy im. phm. Stanisława „Baranka” Wolnego

Spis treści

  1. Jak wyglądał udział 1HDW w tegorocznej edycji OSW?
  2. Początek szlaku rzeki Rudy
    1. Przygotowania na terenie stanicy 6HDŻ
    2. Wypłynięcie na szlak
  3. Szlak rzeki Rudy – OSW 2016
    1. Malownicze widoki w Parku Krajobrazowym „Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich”
    2. Zasłużony odpoczynek zgranej społeczności
    3. Wodnej włóczęgi ciąg dalszy
    4. Kolejne obozowisko, nowe wrażenia
  4. Ostatni etap wodnej wędrówki
    1. I znowu w drogę 🙂
    2. Postój w Kędzierzynie-Koźle
  5. Biwak – Januszkowice
    1. Dopłynięcie do śluzy Januszkowice
    2. Zajęcia programowe, integracja i rywalizacja drużyn spływowych
  6. Uroczysty apel na Górze Św. Anny
  7. Powrót do domu i podsumowanie

Czym jest OSW?

Odrzański Spływ Wiosenny to największe, coroczne wydarzenie środowiska Śląskich Wodniaków. Stanowi on sztandarowy element programu pracy śląskich drużyn specjalności wodnej, jakim jest AMAR, pozwalając na porównanie osiągniętych w czasie całego roku efektów. Spływ odbywa się w formie zlotu gwieździstego, na metę którego uczestnicy docierają 3. szlakami głównymi (Kanał Gliwicki, Rzeka Odra, Rzeka Ruda) oraz licznymi szlakami dodatkowymi. Spływanie szlaków trwa od jednego do trzech dni, w sobotę ma miejsce wspólny biwak (w tym roku w pobliżu Śluzy Januszkowice), a w niedzielę drużyny spotykają się na uroczystym apelu pod pomnikiem czynu powstańczego na Górze Św. Anny (niem. Sankt Annaberg). Corocznie przyciąga od 300 do nawet powyżej 500 uczestników.

 

 

Jak wyglądał udział 1HDW w tegorocznej edycji OSW?

Logo Odrzańskiego Spływu Wiosennego

Logo Odrzańskiego Spływu Wiosennego

Jedynka obstawiła w tym roku dwa szlaki główne: szlak rzeki Rudy im. phm. Stanisława „Baranka” Wolnego oraz szlak rzeki Odry im. Konrada Wawelberga. Szlak rzeki Rudy rozpoczął się już we wtorek 24.05 uroczystym apelem pod pomnikiem Ofiar Oświęcimskich, po którym nastąpiło uroczyste ognisko rozpoczynające na terenie stanicy 6HDŻ Rybnik, gdzie spędziliśmy pierwszą noc spływu. Szlak rzeki Odry, choć odległościowo dłuższy – liczący w tegorocznej odsłonie ok. 115 km, dzięki stosunkowo dużemu nurtowi tej rzeki trwa jedynie dwa dni i rozpoczął się w środę 25.05, w pobliżu 1km rzeki Odry w obrębie polskich granic.

 

Odrzański Spływ Wiosenny stanowi spore wyzwanie organizacyjne i logistyczne, zarówno dla sztabu Zespołu Pilota Chorągwi Śląskiej, jak też i poszczególnych drużyn spływowych. Na poszczególne miejsca początkowe szlaków trzeba dostarczyć spływowiczów, sprzęt wodny, potrzebny ekwipunek obozowy itd. Sam spływ stanowi zwieńczenie wielu tygodni aktywnych przygotowań i pracy załóg.

Początek szlaku rzeki Rudy

Przygotowania na terenie stanicy 6HDŻ

Po skomplikowanej akcji transportu uczestników i sprzętu, za pomoc przy której w tym miejscu serdecznie dziękujemy zaangażowanym rodzicom, kadrze i pozostałym członkom społeczności naszej drużyny, mieliśmy okazję spędzić miły wieczór w malowniczej scenerii stanicy 6HDŻ Rybnik. W wiosennej odsłonie, nastrojowo oświetlona przez promienie zachodzącego za lasem słońca, a następnie mocnymi światłami elektrowni Rybnik, znajdującej się na przeciwnym brzegu Jeziora Rybnickiego, prezentowała się doskonale, co znalazło swoje odbicie w powstałych tam fotografiach 🙂 . Po uroczystym ognisku i rozstawieniu obozowiska oglądaliśmy wodowanie chluby gospodarzywzorowo zadbanej DZ-ty, w dodatku w wyjątkowo nietypowej dla tego typu wydarzenia scenerii nocnej.

Wypłynięcie na szlak OSW 2016

W tym roku szlak rzeki Rudy cechował wyjątkowo niski stan wody. Z tego powodu nie mogliśmy wyruszyć bezpośrednio ze stanicy 6HDŻ, tylko musieliśmy udać się za Jezioro Rybnickie. Dlatego też rano, po sprawnym zwinięciu obozowiska, cały szlak skompresował się do miejskiego autobusu, którym dotarliśmy na miejsce. Warty odnotowania jest fakt, że dzięki uprzejmości ZTZ Rybnik umundurowani harcerze w czasie swojej działalności mają prawo do bezpłatnego poruszania się tamtejszą komunikacją miejską. W realiach KZK GOP rzecz niestety nie do osiągnięcia 🙁

Po krótkim apelu i ustaleniu szyku, nastąpiło sprawne wodowanie sprzętu do rzeki. Już po chwili mogliśmy doświadczać pełnej rozpiętości całej gamy uczuć, jakie powstają na tym szlaku, szczególnie przy niskim poziomie wody 🙂 . Dzikość, swego rodzaju nieodkrytość, czy też urzekające widoki, skontrastowane z przepływaniem pod zwalonymi pniami drzew, obok, przenoszeniu canoe nad nimi, przepychaniu kanadyjki pod pniem i przejście osady górą

Szlak rzeki Rudy – OSW 2016

Malownicze widoki w Parku KrajobrazowymCysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich

Logo Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Śląskiego

Logo Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Śląskiego

Z pewnością wszystkie niedogodności spływowego życia rekompensowała w tym momencie malownicza, wręcz baśniowa sceneria Parku Krajobrazowego, przez teren którego biegnie szlak rzeki Rudy. Każdy pokonany metr, każdy mijany zakręt był kolejnym elementem wspaniałej, idyllicznej wręcz podróży. Wspaniała okazja do nabrania sił przed czerwcową sesją 🙂 Moim zdaniem, jest to jedno z najpiękniejszych miejsc, jakie można zobaczyć dzięki uczestnictwie w Odrzańskim Spływie Wiosennym. Dodatkowo, widoki były wspaniale podkreślone przez doskonałą pogodę, która jednak wymagała sporej dozy ostrożności, w celu uniknięcia ewentualnych oparzeń czy też udarów słonecznych, szczególnie wśród mniej doświadczonych uczestników spływu. Dzięki rozwiązaniom wypracowanym w ponad półwiecznej tradycji Odrzańskiego Spływu Wiosennego, udało nam się obejść bez większych problemów.

Do typowych przeszkód tego szlaku dołączyła nowa – dłuuugie spacery poświęcone na holowanie kanadyjki po rzece 🙂 W pewnym momencie pojawiły się refleksje na temat tego, czy w kontekście szlaku rzeki Rudy słowa „Spływ” nie zamienić na bardziej adekwatne – „Przejście” 😉 . Co ciekawe, odcinki o zbyt małej do spłynięcia głębokości występowały w bezpośrednim sąsiedztwie pni i innych przeszkód otoczonych głęboką wodą – pokonanie takich zestawów było istnym spacerem drwala, wymagającym nie lada gibkości. I trzeba dodać, że nawet doświadczonym spływowiczom nie zawsze udało się wyjść z tego typu przeszkód suchą nogą 😉

Zasłużony odpoczynek zgranej społeczności

Mimo stosunkowo trudnej sytuacji wodnej na Rudzie, duże zdyscyplinowanie uczestników pozwoliło na trzymanie się ramowego planu czasowego szlaku. Jeszcze przed 17tą rozstawiliśmy nasze obozowisko w Rudach Kozielskich, a następnie przygotowaliśmy ognisko, na którym upiekliśmy smakowity obiad – marzenie każdego spływowicza 🙂 Już na szlaku widoczna była bardzo duża chęć do wzajemnej pomocy i współpracy wśród spływających, a na obozowisku mieliśmy okazję doświadczyć tego ponownie. Drużyna spływowa z 6HDŻ, która laminowała uszkodzenia w swoich kanadyjkach zaoferowała, że może zająć się także naszą, a 50HDW z Chorzowa przysiadła się do naszego ogniska i zaoferowała wspólną grę, która stanowiła świetną okazję od integracji i poznania nowych ludzi.

Wodnej włóczęgi ciąg dalszy

Trzeci dzień szlaku Rudy Odrzańskiego Spływu Wiosennego, czyli drugi dzień płynięcia, wyglądał w sumie analogicznie do pierwszego. Zgrana organizacja przy złożeniu biwaku i wypłynięciu, męczące przeszkody natury w oszałamiających sceneriach, dalsza integracja z osobami z innych drużyn. W odróżnieniu od poprzedniego, mieliśmy tu okazję do spotkania z cywilizacją, a szczególnie z jej gastronomicznymi osiągnięciami, dzięki postojowi w mijanej miejscowości – Kuźni Raciborskiej 🙂 .

Kolejne obozowisko, nowe wrażenia

Uczestnicy spływu rzeką Rudą podczas LIII OSW 2016 wykonują pierwsze, powolne czynności spływowego życia po wyjściu z namiotów czwartego dnia spływu

Poranek na spływie

Obozowisko naszego szlaku w Turzy czwartego dnia spływu, czyli trzeciego dnia płynięcia, odróżniało się od poprzednich lokalizacją na łące, a nie w okolicach lasu, przeprowadzoną na nim Mszą polową (wypadła wtedy uroczystość Bożego Ciała), a później także obecnością obok nas obozowiska szlaku rzeki Odry im. Konrada Wawelberga. Spotkanie z drugim szlakiem było oczywiście okazją do nieskończonych wzajemnych powitań, uścisków, dzielenia się przeżytymi wrażeniami, czy też do wymian brakujących części ekwipunku. Z kolei kusząca obecność rzeki Odry, do której w bliskim sąsiedztwie wpływała rzeka Ruda, zachęciła nas do wyjątkowo przyjemnej i orzeźwiającej kąpieli, oczywiście pod odpowiednim zabezpieczeniem ratowniczym.

Ostatni etap wodnej wędrówki

I znowu w drogę 🙂

Poranek kolejnego dnia zaczął się bardzo… mgliście, jednak już po krótkiej chwili świeciło pełne słońce. Tradycyjne, stałe elementy porządkujące spływowe życia: złożenie obozowiska, krótki apel, wodowanie sprzętu i sztauowanie ekwipunku, wypłynięcie. Tuż obok obozowiska Ruda wpływała do rzeki Odry, więc charakter płynięcia tego dnia był zgoła odmienny od poprzednich. Szerokość tej rzeki umożliwiała na komfortowe płynięcie wielu kanadyjek obok siebie, co umożliwiło poszerzenie grona partnerów konwersacji w trakcie płynięcia do członków osad pozostałych kanadyjek 🙂 .

Postój w Kędzierzynie-Koźle

Rzeka Odra przed przystanią i śluzą Koźle

Zbliżamy się do Kędzierzyna-Koźle

Przyzwyczajeni do ułatwiającej spływowe życie dyscypliny, mimo wyjątkowo słabego nurtu rzeki Odry, bardzo sprawnie dotarliśmy na postój w Kędzierzynie Koźle. Tu również na główny punkt zwiedzania miasta postawiliśmy aspekt gastronomiczny 🙂 . Po ponad godzinnym postoju, umożliwiającym na odzyskanie sił, ruszyliśmy w drogę do miejsca połączenia wszystkich szlaków tegorocznego Odrzańskiego Spływu Wiosennego biwaku w Januszkowicach.

 

Biwak – Januszkowice

Dopłynięcie do śluzy Januszkowice – miejsca tegorocznego biwaku Odrzańskiego Spływu Wiosennego

Po śluzowaniu w śluzie Koźle, szybko dopłynęliśmy majestatycznie wijącą się Odrą do celu naszej wędrówki śluzy Januszkowice, w okolicach 105 kilometra Odrzańskiej Drogi Wodnej. Weekendowy biwak miał miejsce na pobliskich łąkach, rozciągających się wzdłuż rzeki. Miejsce to znacznie odbiegało charakterem od klimatycznego starorzecza Odry w Mechnicy, które przez ostatnich kilka dekad stanowiło główne miejsce wspólnego biwaku wszystkich szlaków Odrzańskiego Spływu Wiosennego. Niestety, z powodu rozszerzenia obszaru chronionego, musieliśmy znaleźć nową alternatywę.

Zajęcia programowe, integracja i rywalizacja drużyn spływowych

Osada 1HDW Bytom wygrywająca regaty na rzece Odrze w kategorii Canoe 3 Mężczyzn

Zwycięzca może być tylko jeden! 🙂 [Fot. Zespół Pilota Chorągwi Śląskiej]

Zmiana miejsca, oprócz wielu wad, miało oczywiście także swoją pozytywną stronę. W trakcie zajęć programowych w sobotę mieliśmy okazję dogłębnie poznać obsługę oraz zwiedzić cały kompleks Stopnia Wodnego Januszkowice, w skład którego wchodzi:

  • jaz
  • dwie śluzy
  • sterownia i stalowa kładka komunikacyjna
  • elektrownia wodna o mocy 1.4 MW

Ponadto, pewną odmianą były tradycyjne regaty wiosłowe, które odbyły się na wodzie płynącej, a nie stojącej. Warto wspomnieć, że ekipa z Jedynki (w składzie druhów: Michał Legierski, Artur Tyński, Piotr Ścigała) zajęła 1. miejsce w kategorii Canoe 3 Mężczyzn 🙂

Przez całą sobotę dominowała pogoda słoneczna, choć od rana było parno i czuć było nadchodzące deszcze. Pierwszą część zajęć programowych, czyli gry dla jungów, harcerzy starszych i wędrowników, a także regaty wiosłowe, apel i defilada wodna odbyły się bez problemów. W przypadku ostatnich punktów, które stanowiły wieczorna Msza Św. oraz obrzędowe ognisko, sytuacja nie była już tak dobra, z powodu ulewnego deszczu. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, ponieważ najstarsza ekipa ze wszystkich drużyn spływowych zamiast przy ognisku, zebrała się na kominku w naprawdę klimatycznej SZOPIE, wchodzącej w skład bardzo dla nas przyjaznej, Januszkowickiej śluzy 🙂

Uroczysty apel pod Pomnikiem Czynu Powstańczego na Górze Św. Anny (Sankt Annaberg)

Wspólne zdjęcie wszystkich uczestników LIII Odrzański Spływ Wiosenny - OSW 2016r. pod pomnikiem czynu powstańczego na Sankt Annaberg (Góra świętej Anny)

Wspólne zdjęcie uczestników po uroczystym apelu pod pomnikiem czynu powstańczego na Górze św. Anny [Fot. Zespół Pilota Chorągwi Śląskiej]

W niedzielę, tradycyjnie spływ został zakończony wspólnym apelem pod Pomnikiem Czynu Powstańczego na Górze Św. Anny. W pięknej oprawie uczciliśmy pamięć Śląskich Powstańców, poznaliśmy wyniki rywalizacji drużyn podczas tegorocznego OSW, a w odróżnieniu od lat poprzednich, miała miejsce tutaj także defilada lądowa. Miłym akcentem były nagrody dla wszystkich drużyn spływowych, biorących udział w spływie (oprócz dodatkowych dla 3. najlepszych) oraz dodatkowe nagrody dla drużyn biorących udział w Odrzańskim Spływie Wiosennym po raz pierwszy. W moim odczuciu, pozwala to na równomierny rozwój całego środowiska Śląskich Wodniaków oraz wspiera proces tworzenia nowych jednostek.

Powrót do domu i podsumowanie

Rozstawione do suszenia namioty po LIII Odrzańskim Spływie Wiosennym w harcówce 1HDW Bytom

Suszenie namiotów w harcówce 1HDW Bytom

Po tak wspaniałym spływie nie pozostało nam nic innego, jak pożegnać się z przyjaciółmi z innych drużyn, wsiąść w busa i wrócić do naszego rodzimego Bytomia, gdzie po szybkim rozłożeniu do wyschnięcia namiotów w naszej harcówce pożegnaliśmy się tradycyjnym, harcerskim kręgiem.

Odrzański Spływ Wiosenny w 2016 roku z pewnością należy uznać za udany. Obecne tam ekipy wytworzyły naprawdę wspaniały klimat, pojawiło się mnóstwo wartych poznania ludzi – wspaniale świadczy to o naszej społeczności śląskich drużyn specjalności wodnej 🙂 . Przez sporo drobnych zmian i niestandardowych sytuacji, tegoroczna odsłona OSW wniosła pewnego rodzaju powiew świeżości. Widoczne jest duże zaangażowanie sztabu Zespołu Pilota Chorągwi Śląskiej, który w tym roku prowadzi dużą aktywność promocyjno-informacyjną na temat spływu już na długo przed nim, a także przedstawia wiele informacji go podsumowujących już po jego zakończeniu. Liczę na utrzymanie dobrego kierunku rozwoju oraz na równie ciekawe przygody i znajomości na przyszłorocznej odsłonie OSW!

Autor:

Piotr Ścigała – przyboczny HSI, prowadzący zespół promocji 1HDW, webmaster 1hdw.zhp.net.pl. Poza harcerstwem – webdesigner i student ZiIP na Wydziale Mechanicznym-Technologicznym Politechniki Śląskiej.