Spis treści

  1. O nocy szakala i ludziach za nią stojących słów kilka
  2. Noc szakala 2016: Święty Graal
  3. Przed imprezą & Początek gry
  4. Etap I: Gra INO – bieg na orientację
  5. Etap II: Gra miejska
  6. Etap III: Gra nocna
  7. Zakończenie wydarzenia
  8. Podsumowanie i Wnioski
  9. Warto Odwiedzić

O nocy szakala i ludziach za nią stojących słów kilka

Noc Szakala to ogólnopolska impreza przygodowa, której historia sięga 2002 roku, kiedy przez jej komendę (w skład której wchodzą phm. Marek Kol oraz phm. Mariusz Dolina  z Bytomskiego Hufca ZHP) została zorganizowana pierwsza edycja. Następnie była organizowana co roku, przez kolejne 3 lata. Kierowana jest zarówno do środowiska harcerskiego, jak też do młodzieży szkolnej ze szkół gimnazjalnych oraz ponadgimnazjalnych, czy też zrzeszonej w różnego rodzaju stowarzyszeniach. Gra łączy w sobie zadania sprawnościowe, logiczne oraz zręcznościowe, w między które wplecione są elementy fabuły [1].

Baner relacji 1HDW Bytom z imprezy przogodowej Noc Szakala 2016.

Noc szakala 2016: Święty Graal

Tegoroczną edycję imprezy Noc Szakala, będącą jej powrotem po 11. latach, która odbyła się w dniach 23-24.04.2016, cechował trochę odmienny charakter. Wśród uczestników mieliśmy okazję zobaczyć patrole, które składały się z weteranów pierwszych edycji, ich przyjaciół, czy nawet rodzin. Jej tematem przewodnim było poszukiwanie legendarnego, świętego Graala, a jej przebieg został podzielony na III główne etapy, o zróżnicowanym charakterze:

  • Etap I: Gra INO – bieg na orientację
  • Etap II: Gra miejska
  • Etap III: Gra nocna

Przed imprezą & Początek gry

Początek przygody

Przypinka uczestnika gry przygodowej Noc Szakala 2016: Święty Graal - grafika z przeźroczystym tłem

Osobista dygresja: w dziedzinie promocji podobała mi się szczególnie wektoryzacja loga imprezy, która umożliwiła powstanie bardzo ładnych i klimatycznych przypinek dla uczestników

Mimo obecności w naszych, drużynowych patrolach osób z wieloletnim doświadczeniem harcerskim, to i tak nie dysponowaliśmy żadnymi informacjami „z pierwszej ręki”, dotyczącej jej charakteru. Organizatorzy zadbali jednak o szeroką akcję promocyjną, zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz Bytomskiego Hufca, której poziom cały czas wzrastał – obrazować może to zwłaszcza udział części komendy gry w warsztatach z Social Mediów #FiFi, organizowanych przez Bytomski Hufiec ZHP. Zdecydowanie warte uwagi są także filmy oraz zdjęcia wykonane przed i w czasie trwania imprezy, powstałe dzięki współpracy z Pogorzałek Fotografia, Po tak doskonale przygotowanym filmie wprowadzającym w fabułę, nie pozostało nam nic innego, jak pojawić się na starcie imprezy w aż 3 patrole z naszej drużyny.

Wprowadzenie w fabułę

Wdrożenie w fabułę - prezentacja na grze przygodowej Noc Szakala 2016: Święty Graal

Wprowadzenie w fabułę gry | Źródło: Hufiec Bytom – http://bytom.zhp.pl/

W fabułę imprezy wprowadzała prelekcja, odbywająca się w Bytomskim Teatrze Tańca i Ruchu ROZBARK, w której jeszcze przed rozpoczęciem było widać ogrom przygotowań organizatorów. Już po wejściu na salę mieliśmy okazję słuchać klimatycznej muzyki oraz oglądać pokaz zdjęć związanych z fabułą i miejscem odbywania się gry. Nie nacieszyliśmy się nią długo, ponieważ byliśmy ostatnią rejestrującą się ekipą i po chwili w starannie przygotowanych strojach templariuszy pojawili się przedstawiciele komendy imprezy, rozpoczynając prelekcję omawiającą całą grę i jej fabułę.

Etap I: Gra INO – bieg na orientację

Niezwłocznie po jej zakończeniu rozpoczął się etap pierwszy, którym była intensywna gra na orientację. Jej wyróżnikiem było to, że poszczególne patrole nie dostawały swoich map, lecz musiały zapamiętać pozycję poszczególnych punktów kontrolnych z dwóch map stacjonarnych, zlokalizowanych na miejscu startu – z pewnością było to urozmaicenie, nawet dla starych wyjadaczy typowych gier biegów na orientację.

Przy okazji tego etapu, jak też i dwóch kolejnych, mieliśmy możliwość zobaczyć w praktyce, jaką siłę daje różnorodność – w tym przypadku wynikającą z tego, że nasza drużyna skupia członków z większości Bytomskich dzielnic, a nie, jak to często bywa, wyłącznie jednej, dzięki czemu zdecydowanie mieliśmy ułatwioną orientację w terenie gry.

Etap II: Gra miejska

Tuż po końcu biegu, rozpoczął się etap II – gra miejska. Zdecydowaną zaletą tego etapu było duże rozbudowanie fabularne oraz okazja do odwiedzenia wielu ciekawych, czy też zazwyczaj niedostępnych miejsc w naszym mieście. Ciekawym pomysłem było również przekazanie uczestnikom wprost położenia jedynie punktów, gdzie zdobywało się wskazówki na temat miejsca przebywania poszukiwanych „kamieni węgielnych”, z naniesionymi znakami umożliwiającymi późniejsze odnalezienie Graala, zamiast zwykłego podania ich wprost.

Zdjęcie jednego z punktów w czasie gry przygodowej Noc Szakala 2016: Święty Graal

W czasie gry | Źródło: Hufiec Bytom – http://bytom.zhp.pl/

Swoją przygodę w tym etapie rozpoczęliśmy na miejskim basenie, następnie udaliśmy się na wzgórze św. Małgorzaty, z którego ruszyliśmy na pierwsze miejsce, którego pojawienia zdecydowanie się nie spodziewaliśmy. Było nim pole golfowe – Armada Golf Club, gdzie mieliśmy okazję samemu poznać podstawy i spróbować swoich sił w tej dość rzadkiej dyscyplinie.

Kolejny punkt był co najmniej równie ciekawy – była nim Parowozownia Stowarzyszenia Górnośląskich Kolei Wąskotorowych – SGKW Bytom, na terenie której część zadania obejmowała przejazd drezyną, zapewniając nam niezapomniane przeżycia 🙂 Swego rodzaju gwoździem programu było zlokalizowanie jednego z kamieni na terenie tajemniczego tunelu przy ul. Wrocławskiej, wykorzystywanego dawniej przez bytomskich masonów, który zazwyczaj nie jest dostępny do swobodnego zwiedzania.

Etap III: Gra nocna

Cisza przed burzą

Rysunek szakala - Noc Szakala

Szakal | Źródło: http://www.noc-szakala.prv.pl/

Po zakończeniu, oczywiście z sukcesem, drugiego etapu imprezy, skorzystaliśmy z gościny Parafii Św. Jacka w Bytomiu, na terenie której mieliśmy okazję chwilę odpocząć, zjeść ciepły posiłek, wziąć udział w uroczystej Mszy Św. naszego Hufca z okazji św. Jerzego, patrona harcerzy, odbyć krótką odprawę i wyruszyć na ostatnią, nocną część zmagań.

Nieco zmęczeni po całodniowych zmaganiach, wkrótce musieliśmy zmierzyć się z kolejnym wyzwaniem, jakim była zmiana pogody. Świecące słońce przemieniło się w przenikliwy, zimny deszcz. Zaczęła się prawdziwa NOC SZAKALA.

Przygoda nie zwalnia

Rywalizacja - wyścigi gokartów na torze kartingowym S-Kart w Bytomiu w czasie trwania Gry Przygodowej Noc Szakala 2016: Święty Graal

Fot. Agnieszka Pogorzałek Gross – PogorzałekFotografia

Po dotarciu pod adres, mieliśmy dowód na to, że po tak wielu ciekawych miejscach i zadaniach organizatorzy w swoich przygotowaniach się nie zatrzymali, a nawet zwiększają tempo, i to dosłownie 😉 Pierwsze zadanie gry nocnej odbywało się bowiem na terenie toru kartingowego S-Kart – zabawa tak fajna, że aż postanowiliśmy poświęcić jej jedną z nadchodzących zbiórek po zakończeniu sezonu nawigacyjnego 🙂

Dreszczyk emocji

Gdy wydawało się, że punkt kulminacyjny już był, kolejny punkt szybko wyprowadził nas z błędu. Zbliżając się do zaznaczonego punktu, naszym oczom ukazały się… sylwetki wojskowych pojazdów transportowych, należących do Stowarzyszenia Pasjonatów Wojskowości „Kompania Bytom”, którymi zostaliśmy przetransportowani w kierunku kolejnego punktu. I to w jaki sposób! Po błyskawicznym załadowaniu się do wnętrza, mieliśmy okazję poznać świat zupełnie innymi zmysłami.

Przejazd wojskowym, opancerzonym pojazdem transportowym w czasie trwania Gry Przygodowej Noc Szakala 2016: Święty Graal

Fot. Agnieszka Pogorzałek Gross – PogorzałekFotografia

W środku panowała ciemność, oświetlona początkowo stłumionymi miejskimi światłami, wpadającymi przez niewielkie otwory obserwacyjne, które dodatkowo gasły wraz z oddalaniem się od miasta. Po chwili mieliśmy okazję doskonale poznać dźwięki pracy silnika, czuć każdy skręt, zmianę biegu. Nie wiedzieliśmy, dokąd jedziemy. W pewnym momencie pojazd się zatrzymał, drzwi się otworzyły, i pośpieszani wojskowym „jazda jazda jazda” wybiegliśmy w głuchą, ciemną noc. Drzwi się zamknęły, pojazd odjechał.

 

Poszukiwania drogi

Znajdowaliśmy się na środku leśnej, przydrożnej polany i potrzebowaliśmy dłuższą chwilę na zapoznanie się z mapą oraz z otaczającymi nas zabudowaniami i tablicami, zanim pojawiła się koncepcja, gdzie w ogóle się znajdujemy i jak mamy dojść do celu, którym był Skalny Labirynt Suchogórski. Po rozpoczęciu marszu w tamtym kierunku, usłyszeliśmy charakterystyczny dźwięk pracy silnika, błysk świateł i ciemną sylwetkę nadjeżdżającego pojazdu – kolejny kurs, rzut kolejnego patrolu. Tym razem towarzyszyło mu jednak jeszcze jedno auto, którego z powodu ostrego światła z kontry nie potrafiłem zidentyfikować. Ze strzępków usłyszanej rozmowy wynikało, że obecność takiego sprzętu w środku nocy w lesie, przy obecnej sytuacji geopolitycznej budzi co najmniej zaniepokojenie 😉 Zgodnie z zasadą „co złego, to nie my”, tym prędzej ruszyliśmy stawić czoło dalszym elementom cały czas nabierającej impetu przygodzie.

Pomocne wsparcie eksploracji

Ta część gry zdecydowanie umożliwiła trening orientacji w przestrzeni w niespotykanej formie. Bez dodatkowych przygód, ujrzeliśmy po chwili zabudowania osiedli i udaliśmy się na Suchą Górę. Po wejściu do skalnego labiryntu, zobaczyliśmy, że trasa wędrówki była co pewien czas oznaczona czerwonymi światłami chemicznymi. Rozwiązanie to dodawało całości klimatu oraz zapobiegło zbędnym stratom czasu. A przypominam, że padał mroźny, przenikliwy deszcz, a sami byliśmy po kilkunastu godzinach intensywnych zmagań 🙂 Dzięki ułatwionej nawigacji, szybko dotarliśmy do wskazówek ukrytych w pozostałościach kompleksu umocnień.

Long journey home

Rozpoczęliśmy długi, mozolny i wyczerpujący w tych warunkach pogodowych (szczególnie w kontraście do słonecznej pogody kilka godzin wcześniej) marsz powrotny. Po drodze zmierzyliśmy się z alternatywnym sposobem postrzegania rzeczywistości po spożyciu przy użyciu tzw. AlkoGogli, zapewniających swego rodzaju aspekt wychowawczy – możliwość skorzystania z nich z pewnością każe dwukrotnie zastanowić się przed kierowaniem czterech kółek pod wpływem czy też korzystaniem z „pomocy” osoby kierującej w takim stanie.

Idealny czas na test swoich umiejętności

Długa droga przerywana była kolejnymi zadaniami, w okolicach trzeciej nad ranem mieliśmy okazję przetestować naszą inteligencję, zmierzyć się z zadaniem wodnym, aż wreszcie mogliśmy zebrać zebrane w ciągu wszystkich etapów wskazówki i zastosować je w praktyce. Domyśliliśmy się lokalizacji głównego punktu odniesienia, którym był zegar słoneczny i po chwili poszukiwań odnaleźliśmy cel całej imprezy – sam Święty Graal 🙂

Zakończenie wydarzenia

Wspólne zdjęcie wszystkich uczestników imprezy Noc Szakala 2016: Święty Graal na Bytomskim Rynku

Wspólne zdjęcie wszystkich uczestników gry | Źródło: Hufiec Bytom – http://bytom.zhp.pl/ | Patrole 1HDW w tyle części centralnej

Wyczekany finał

Zmęczeni i znużeni, dowlekliśmy się do lokalu komendy Bytomskiego Hufca, gdzie udaliśmy się na krótki odpoczynek, przed porannym, kończącym całą imprezę apelem. Nasze wysiłki opłaciły się, bo jeden z naszych patrolów zajął IV, jedno z V nagradzanych miejsc (na ok. 17 patroli). Nagrody patrolom wręczał sam prezydent miasta Bytom, pan Damian Bartyla. Po apelu ustawiliśmy się do wspólnego zdjęcia wszystkich uczestników imprezy i rozeszliśmy się do domów. Tak zakończyła się nasza przygoda z tegoroczną edycją Nocy Szakala 🙂

Podsumowanie i Wnioski

Noc Szakala – Ocena całości

Podsumowując, mieliśmy okazję uczestniczyć w bardzo rozbudowanej grze, oferującej wyjątkowo szeroki zakres zadań do wykonania i miejsc do odwiedzenia. Dodatkowo, wzbogacone było to niecodziennym podejściem do wielu tematów, a także szerokim tłem fabularnym całości. Przy okazji tej gry było widoczne, jak współpraca oraz wzajemnie wsparcie organizacji i stowarzyszeń umożliwia tworzyć zupełnie nowe, unikalne efekty. Gdyby nie szereg organizacji, stowarzyszeń, czy też firm i instytucji sponsorskich, z pewnością nie przeżylibyśmy tak fantastycznej przygody. To z pewnością jest jedna z tych imprez, po zakończeniu których mówi się ze zmęczenia „nigdy więcej”, a po roku wraca się, by podjąć kolejne wyzwanie i przeżyć nową przygodę.

Baner gry przygodowej Noc Szakala 2016: Święty Graal

Źródło: http://pl.eventhint.com/wydarzenia/2324082/gra-przygodowa-noc-szakala-sw-graal

Podziękowania

W tym miejscu chciałbym pogratulować organizatorom nocy szakala finalnego efektu i podziękować za ich potężny wkład organizacyjny – było go widać na każdym etapie gry 🙂

Uwagi techniczne malkontentów:

  • Choć gra łączyła pokolenia, to w grze były patrole o skrajnie różnych charakterystykach, co nie umożliwiało w pełni wyrównanej rywalizacji – jako członek Drużyny Wodnej proponuję stworzenia przelicznika analogicznego do PHRF czy też NHC, stosowanych w żeglarstwie w regatach (kryterium może być np. struktura wieku członków patrolu)
  • Po doskonałej głębi fabuły w II części, sam finał powodował swego rodzaju… niedosyt
  • Formatowanie tekstu w materiałach promocyjnych i regulaminie mogłoby być bardziej czytelne
  • Dla części tekstów na prezentacji wprowadzających, umieszczonych na tle zdjęć, przydałby się nieco większy kontrast

Wnioski na plus:

  • Wspaniały sposób wprowadzenia w fabułę
  • Zastosowanie świateł chemicznych w skalnym labiryncie
  • Bardzo głęboka i rozbudowana fabuła w II części
  • Szeroki zakres i unikalność atrakcji
  • Możliwość spróbowania wielu rzeczy po raz pierwszy w życiu
  • Współpraca i wsparcie wielu organizacji
  • Gra łącząca pokolenia

Warto Odwiedzić

Autor:

Piotr Ścigała – przyboczny HSI, prowadzący zespół promocji 1HDW, webmaster 1hdw.zhp.net.pl. Poza harcerstwem – webdesigner i student 1. roku na Wydziale Mechanicznym-Technologicznym Politechniki Śląskiej.